WYCIĄGANIE KASY

Hitem jest obecnie wyciąganie kasy z brukselskich dotacji na tzw. szkolenia. Namnożyło się firm, oferujących niby szkolenia dla zwalnianych pracowników, które zgarniają miliony złotych za działania pozorne i nikomu niepotrzebne. Rządy liberałów tolerują te działania, gdyż interes się kręci w gronie kolesiów. Przy okazji pewnie można zasilić partyjne konta. Żenujące, ale prawdziwe. Takie to są właśnie obiecane cuda.

SOŁTYSI ZDECYDUJĄ

Szacowanie szkód po Geofizyce idzie jak po grudzie. O wiele łatwiej było wszystko doszczętnie rozjechać wjeżdżając na drogi i pola naszej gminy . Przyjęta strategia przez gminę wygląda następująco: wyszacowane zniszczenia dróg zostały przekazane do krakowskiej firmy. Ta przyjęła ponoć zasadę, że nie płaci kasy samorządowi w ciemno, tylko zobowiązała się zapłacić za roboty wykonane przez wybranych i zaakceptowanych wykonawców. Jednak odpowiedzialność za nadzór oraz kontakty robocze w tej sprawie zostały scedowane przez pracowników gminy na sołtysów. Oni mają kontakt z przedstawicielami Geofizyki i mają prawdopodobnie decydować o tym, kto będzie realizował remonty dróg. Ten sposób działania zrzuca odpowiedzialność z gminy na przedstawicieli sołectw oraz pozbawia należytego nadzoru wykonanie poważnych robót. Od początku cały ten galimatias nie był kontrolowany należycie. Ci, od których należałoby wymagać stosownego działania nie zrobili nic. Ci, co się tego zadania podjęli nie potrafią sobie z tym poradzić. Jeżeli okaże się, że szkody nie zostaną naprawione w zakresie takim jak powinny, sprawa ta może znaleźć epilog w sądzie. Zaniechanie obowiązków w zarządzaniu mieniem, brak dbałości o wspólną gminną infrastrukturę nie może być tolerowany.

TWARDY ORZECH

Wykonawca robót kanalizacyjnych napotkał na spore trudności w realizacji zadania. Grunt okazał się bardzo twardy na głębokościach przewidzianych w dokumentacji. Praktycznie jest to skała, której odspojenie wymaga zastosowania ciężkiego sprzętu. Nie jest lekko.

SZACOWANIE SZKÓD W GMINIE

28 kwietnia 2009r. przewidziany jest przegląd dróg i likwidacja szkód powstałych w związku z przejazdami pojazdów Geofizyki Kraków. Obecni mają być przedstawiciele krakowskiej firmy i Urzędu Gminy. Bliższe informacje można uzyskać w referacie Gospodarki Komunalnej UG – tel. 013/ 46 71 038. Mieszkańcy zainteresowani tymi sprawami mogą wspomóc działania komisji swoimi uwagami i informacjami.

DOM ZE ŚWIADECTWEM

Od stycznia 2009 roku każdy nowo wybudowany budynek lub ten, który był remontowany powinien posiadać świadectwo energetyczne. W związku z faktem, że wciąż trwają szkolenia osób mogących takie świadectwa sporządzać ceny tych opracowań są obecnie dość wysokie. Za certyfikat trzeba zapłacić od około 500 do 1500 złotych. Cena zależy od wielkości obiektu oraz posiadanej lub nie dokumentacji technicznej. Za kilka miesięcy sytuacja będzie się stabilizować na rynku sporządzania świadectw.

MIENIE ZABUŻAŃSKIE

Rekompensaty dla mieszkańców dawnych ziem wschodnich lub ich spadkobierców za utracone mienie,  już od ponad dwudziestu lat nie mogą trafić do tych, którzy na nie oczekują. Dokumenty krążą po urzędach, wciąż są przesyłane zawiadomienia, że sprawę przejęła kolejna instancja i nic poza tym. Rekompensatami zajmowały się gminy, urzędy rejonowe, starostwa, a obecnie są one w rękach urzędów marszałkowskich. Termin składania wniosków wraz załącznikami minął z końcem 2008 roku. Sztaby urzędników przewalają stosy dokumentów, rejestrują i wysyłają powiadomienia, że nie zdążą w ustalonym w kpa terminie. Logicznie rozumując, za jakiś czas powstanie centralny urząd do rejestracji wniosków, znowu wyznaczy terminy do przesyłania po raz kolejny wniosków i sprawa “ruszy z miejsca”. W parlamencie będzie głośne wołanie o zasilenie tego urzędu grubymi milionami złotych, no bo przecież trzeba stworzyć odpowiednie stanowiska, bazy danych, rejestry by nadać bieg…. Za niedługo kolejne, trzecie już pokolenie będzie oczekiwać na szczęśliwy finał zaburzańskich odszkodowań. Żyjemy w kraju absurdów i biurokracji, gdzie proces okradania społeczeństwa z jego własności i godności trwa nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat. Końca tego procederu niestety nie widać.

OBWODNICA NIEZBĘDNA

  Sanok już w przededniu sezonu wakacyjnego okazuje się być miastem trudnym do sforsowania dla przyjezdnych. Poranne korki na ul. Krakowskiej zaczynają się daleko przed światłami obok dawnego Plusa. Dalszy ciąg zatoru biegnie do ronda Beksińskiego. Od tego miejsca jest nieco luźniej. Najgorzej jest rano w okolicach godziny 7-mej, ale i w ciągu dnia sytuacja nie zawsze jest zadowalająca dla zmotoryzowanych. Sporo kierowców nie potrafi wykorzystać ronda jako węzła komunikacyjnego pozwalającego na w miarę płynne i bezpieczne pokonanie skrzyżowania. Niektórzy czekają bez potrzeby, mogąc spokojnie włączyć się do ruchu. Jak zacznie się na dobre wakacyjny sezon przejazdów w Bieszczady sytuacja z pewnością może się pogorszyć. Nadzieja na poprawę jest w zapowiedziach GDDKiA o mających ruszyć pracach przy budowie obwodnicy.

GEOFIZYKA MA NAS ….

Planowane na 28 kwietnia spotkanie przedstawicieli gminy Zarszyn i Geofizyki Kraków nie doszło do skutku. Miały być dokonane wyceny szkód na drogach gminnych. Właściciele gruntów prywatnych podobno otrzymali odszkodowania za wjazd na działki. Władze gminne nie ponaglają, a czas działa na naszą niekorzyść. Może trzeba innymi sposobami zmusić do naprawienia szkód, tych którzy je wyrządzili. Cierpliwość ma swoje granice.

BEZROBOCIE I IGNORANCJA

W naszym regionie pogarsza się sytuacja gospodarcza wielu zakładów pracy. Sanocki Stomil ogranicza czas pracy do czterech dni w tygodniu, obniżając przy tym zarobki pracownikom. Podobnie zrobił Autosan SA – obniżył płace załogi o 10%, nie zmieniając przy tym czasu pracy. Upadłość wcześniej dotknęła Krośnieńskie Huty Szkła. Wiele rodzin odczuwa pogorszenie sytuacji materialnej. Miał być cud gospodarczy, druga Irlandia po wcześniej zapowiadanej drugiej Japonii, gdy tymczasem mamy wzrost bezrobocia i coraz większe problemy z zatrudnieniem. Podobno do wykorzystania są olbrzymie pieniądze na infrastrukturę, ale nie przekłada się to na poprawę sytuacji społeczeństwa. Mechanizm pompowania pieniędzy z Unii Europejskiej często jest tak skonstruowany, że kasa wraca do  bogatych krajów dawnego EWG, gdyż one wygrywają przetargi na budowę poważnych obiektów kubaturowych i wielkich inwestycji drogowych. I pomyśleć, że innymi kanałami wypływają miliony dolarów z naszego budżetu na utrzymanie kontyngentów wojskowych w Iraku i Afganistanie. Ani rząd, ani kancelaria prezydenta RP nie podały, jakie korzyści materialne Polska osiąga z tego tytułu. Społeczeństwo polskie jest skutecznie manipulowane, skoro popiera polityków tak nieprzyjaznych narodowi.

MAJOWY WEEKEND DOBIEGA KOŃCA

Niezbyt długi w tym roku majowy weekend dobiega końca. Trwają powroty turystów odwiedzających nasz region. Ruch pojazdów w kierunku Krakowa i Katowic na drodze krajowej nr 28 jest spory.  Najbardziej rozwagi brakuje motocyklistom, których wyczyny na jednośladach przyprawiają o dreszcze. Życzymy wszystkim szczęśliwego powrotu domów.