ODSIECZY JAK DOTĄD NIE WIDAĆ

Wprowadzanie do Europy “piątej kolumny” innowierców i czarnoskórych najemników w celu kulturowego i fizycznego podcinania korzeni naszego kontynentu, napotkało w końcu na opór rządów kolejnych państw, które dotąd posłusznie wykonywały polecenia szefów loży układającej nowy porządek świata. Dość tej polityki mają już Włochy i Austria, które rozpoczęły proces ochrony swoich granic. Lewackie media nazywają ratowaniem uchodźców proceder dostarczania ich z wybrzeży Libii. Statki “organizacji międzynarodowych” pełnią rolę taksówek, zwożąc bez żadnych przeszkód ludność obcą etnicznie do portów europejskich basenu Morza Śródziemnego. Osławiony Aquarius należący do armatora niemieckiego, pływający pod banderą Gibraltaru pełną parą zwozi migrantów na nasz kontynent i aż dziw bierze, że jeszcze nie wpadli na pomysł zabierania ich z porów Libii, aby oszczędzić sobie trudu ze spektaklami na pełnym morzu, mającymi stwarzać pozory akcji ratunkowej. Czy ten proceder będzie miał kiedyś finał? Oby nie było zbyt późno.

NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Inspiracją  dla ustanowienia  Święta Miłosierdzia Bożego było pragnienie  Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego. Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. źródło: https://www.faustyna.pl

ODRZECHOWA- WIEŚ NA PRAWIE WOŁOSKIM

Wołosi to lud pasterski pochodzenia rumuńskiego zamieszkujący Karpackie Rejony Pogórza  dawnej Rzeczpospolitej. Przyjęli wiarę greko- katolicką. Prawo wołoskie zwane też było prawem mołdawskim i na południu ludy pasterskie przywędrowały z obszaru Rumuni i Bałkanów. Tych wsi na obecnym terenie Polski i na  samej Ziemi Sanockiej w samym XVI wieku powstało sto kilkadziesiąt. Osadnicy przybyli również z Węgier, o czym świadczą nazwy wsi np. Uherce oraz szczytów górskich np. Kiczera. Źródło: „Osadnictwo na ziemi sanockiej w latach 1340-1650” opracowane przez  Adama Fastnachta [1913- 1987]. Wiele opracowań o charakterze historycznym sugeruje, że tereny wschodniego Podkarpacia zamieszkiwali w znacznej większości Ukraińcy lub Rusini, co nie do końca jest prawdą.  

MIŁA WIADOMOŚĆ DLA MIESZKAŃCÓW NOWOSIELEC I OKOLIC

Na terenie Nowosielec wkrótce może powstać placówka pocztowa. Dyrekcja Poczty Polskiej w Rzeszowie poszukuje kandydata na agenta do prowadzenia placówki. Agencja Pocztowa pozwoli na wykonywanie operacji finansowych – opłacanie rachunków, korzystanie z usług pocztowych, odbiór i nadawanie przesyłek. Przy obecnie działającej placówce na terenie Zarszyna nie zawsze poziom usług dla mieszkańców miejscowości ościennych jest na odpowiednim poziomie. Tym, co dojeżdżają do Sanoka poczta w Nowosielcach będzie po prostu “po drodze”. Awizowane przesyłki będą w zasięgu ręki. Z pewnością ucieszą się z tego faktu mieszkańcy strefy 38-533, czyli Pielni, Pisarowiec, Jędruszkowiec, Markowiec i Nowosielec. Agencja może powstać już w drugim kwartale tego roku.

KRÓLOWA JADWIGA PATRONKA NA NASZE CZASY

Widowisko kostiumowe o życiu św. Jadwigi Królowej przedstawione w ostatnią niedzielę przez amatorski zespół działający w Długiem zachwyciło widzów i było źródłem bogatych i głębokich przeżyć. W tym roku minie 619 lat od śmierci tej młodej monarchini. Postać władczyni z wawelskiego zamku była niezwykła. Jej krótki żywot nacechowany był wielką pobożnością, hojnością wobec biednych i potrzebujących. Zmarła w wieku 26 lat niedługo po urodzeniu i śmierci swojej jedynej córki. Papież św. Jan Paweł II 8 czerwca 1997 roku dokonał kanonizacji królowej Jadwigi na krakowskich Błoniach, w obecności ponad miliona zgromadzonych na tej uroczystości wiernych.

KRÓLOWA JADWIGA – WIDOWISKO TEATRALNE

W najbliższą niedzielę 25 lutego o godzinie 17.00 na sali Domu Kultury w Długiem miejscowe amatorskie Koło Teatralne przedstawi sztukę poświęconą życiu św. Królowej Jadwigi. Święta Jadwiga jest patronką tamtejszej parafii, a sztuka ma przybliżyć tę postać mieszkańcom Długiego. Inscenizacja ma bogatą oprawę kostiumową i ciekawy scenariusz. Wstęp wolny.

OJCZYZNA PATRIOTYZM NIEPODLEGŁOŚĆ

“W setną rocznicę odzyskania niepodległości, mamy wyjątkową okazję, by po raz kolejny uprzytomnić i uświadomić sobie konieczność kontynuowania dziedzictwa naszych przodków, przede wszystkim potrzebę odbudowywania i umacniania w nas samych miłości ku Ojczyźnie. Jesteśmy spadkobiercami tamtych twórców niepodległości i to na nas ciąży teraz obowiązek pielęgnowania tożsamości narodowej oraz wychowywania w jej duchu młodego pokolenia. Karol Wojtyła pisał o Ojczyźnie jako dziedzictwie, na które „składały się pokolenia, stulecia, osiągnięcia i upadki, zwycięstwa i klęski, które w każdym z nas jakoś się zakorzenia i nawarstwia. Nie żyjemy poza tym – to jest nasza dusza. Żyjemy całym dziedzictwem, któremu na imię Ojczyzna, któremu na imię naród”. (Karol Wojtyła, Myśli o papiestwie i narodzie)” Całość tutaj. Fragment Listu Pasterskiego abp Adama Szala z okazji 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

DZIEŃ BABCI W SZKOLE NA DŁUGIEM

Dzień Babci i Dziadka dzieci ze szkoły podstawowej na Długiem uczciły występami artystycznymi zorganizowanymi na sali gimnastyczne swojej szkoły. Zaproszeni seniorzy – babcie i dziadkowie obejrzeli popisy wokalne oraz umiejętności gry na instrumentach muzycznych swoich wnucząt. Były też skecze oraz interpretacja bajki Jana Brzechwy “Rzepka”. Wspólne zdjęcie ma się ukazać w najbliższym wydaniu “Gazety sanockiej”, która wysłała swojego wysłannika na tę imprezę. Całość została przygotowana pod nadzorem wychowawczyni klasy drugiej, która młodych wokalistów wspierała akompaniamentem na instrumencie klawiszowym. Na koniec babcie i dziadkowie otrzymali ręcznie robione laurki.

ZAPOMNIANY SMAK MLEKA

W dziejach Polski wieś stanowiła od wieków zaplecze dla chłopów- rolników, którzy naród żywili i bronili w razie potrzeby. Posiadanie ziemi związane z jej uprawą było synonimem zamożności i wysokiego statusu społecznego. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu na polach naszej miejscowości powszechny był widok pasących się krów. Bydło wpędzało się na łąki, ugory i pastwiska, a niektórzy mniej zamożni w hektary, wypasali swoje sztuki na polnych drogach. Rok 1989 upamiętniany przez historyków jako rok upadku komunizmu w Polsce spowodował jednocześnie upadek polskiej gospodarki, przemysłu i “małego rolnictwa”. W społeczeństwie zaczęła panować lansowana w mediach maksyma, że u nas nic się nie opłaca. Tym, co przestali pracować rząd oferował zasiłki, zakłady padały, aby następnie wpaść na tacę prywatyzacji. Z pozoru polskie rządy przez kilka lat sprzedały nasz przemysł pod płaszczem konieczności zapełnienia ubogiej pokomunistycznej kasy państwowej. Zrujnowane rolnictwo rodzinne w postaci rozdrobnionych gospodarstw przestało praktycznie funkcjonować. Dzisiejsze młode pokolenie nie zna smaku prawdziwego wiejskiego mleka. Niewielu zna smak swojskiej śmietany i domowego masła. Z żalem trzeba przyznać, że to, co w sklepach i marketach nazywa się mlekiem niewiele z tym produktem ma wspólnego. Polskie mleko trafia dzisiaj do ekskluzywnych punktów sprzedaży na zachodzie, a u nas na półki wystawia się produkt wytwarzany z koncentratów w proszku lub totalnie przetworzonych i przeładowanych chemią surowców mlekopochodnych. I wracając do wstępu tych refleksji warto zauważyć, że w Nowosielcach pozostała na dzień dzisiejszy jedna krowa. Stoją puste obory, stajnie i stodoły. Dla niektórych, co tak zamroczeni byli unijnymi obiecankami w zakresie wsparcia produkcji mleka pozostały niedokończone

REWOLUCJA W KOTŁOWNIACH

Od niedawna obowiązują nowe przepisy w branży ciepłowniczej dotyczące budowy kotłów centralnego ogrzewania. Po medialnych lamentach odnośnie złego powietrza w Polskich miastach, a szczególnie w Krakowie w czasie okresu grzewczego pospiesznie zaostrzono przepisy w sprawie budowy kotłów i emisji szkodliwych związków do atmosfery. Obecnie mówi się, że kotły powinny posiadać 5 klasę potwierdzoną certyfikatem akredytowanego laboratorium. Rzecz w tym, że normy jakie ten kocioł powinien spełniać są kilka lub kilkanaście razy bardziej restrykcyjne niż obowiązywały dotąd. Spełnienie wymagań klasy 5 gwarantują przeważnie kotły z podajnikami, a rzadko wolnozasypowe.  Klient chcący wymienić teraz kocioł instalacji c.o. powinien się liczyć z wydatkiem rzędu 6-10 tyś. złotych. Kotły starego typu zniknęły praktycznie ze składów i marketów branżowych. Programy dofinansowania przez samorządy wymiany źródeł ciepła naszych instalacji jest uzależniony od zamożności jednostek oraz przychylności radnych. I tak wystarczyło trochę nagonki medialnej, nieco ostrzejszej zimy i fakt, że prezydent pochodzi z Krakowa, aby błyskawicznie wprowadzić nowe przepisy. Zakup nowych kotłów dla wielu to wydatek, który będą musieli wesprzeć kredytem. Spadnie sprzedaż węgla, a wzrośnie zapotrzebowanie na pelet. W sprzedaży i drugim obrocie pojawią się kotły produkowane w garażach i piwnicach, bez wymaganych certyfikatów. Szkoda, że władze samorządowe, parlamentarzyści i prezydent zapominają o tym, że ciepło do ogrzewania miast i osiedli jest ukryte pod ziemią, tylko trzeba po nie sięgnąć, a pojazdy elektryczne do jazdy po mieście już dawno powinny być w masowej sprzedaży. Tylko, że w Polsce należy jeszcze do tego dostosować prawo, aby ktoś mógł na tym zrobić dobry interes. Na końcu zapłaci konsument.