DWIE TWARZE PREZYDENTA

Fragment wywiadu z Prezydentem Lechem Kaczyńskim w Sygnałach Dnia w dniu 5 września 2009r.

Henryk Szrubarz: To jeszcze zapytam w sprawie planów prywatyzacyjnych. Panie prezydencie, jak bardzo niepokoją pana prywatyzacyjne plany rządu?

Lech Kaczyński: Mocno mnie niepokoją, bo ja się obawiam, że państwo nasze, które i tak nie jest silne, będzie jeszcze dużo, dużo słabsze. Ja przypominam, że byli tacy, którzy jeszcze kilkanaście lat temu wierzyli do końca w koncepcje liberalne. Ba, byli tacy, którzy głosili, że znalezione zostało optimum. I historia, nie upływ czasu, ale historia się skończyła i ci ludzie wybitnie uczeni zmienili swoją opinię. A jeden z nich, profesor Fukuyama, wyraźnie twierdził, że tak gwałtowne wyzbycie się przez państwa niektóre wszelkiego majątku nadmiernie je osłabiło. Państwo jest jedynym reprezentantem całego społeczeństwa. Jakby nie było złe (mówię o demokratycznym państwie), państwo ma wady, to ja o tym wiem, ale jest jedyną organizacją, gdzie władza pochodzi z ogólnospołecznej elekcji, czyli wyborów, i państwo reprezentuje całe społeczeństwo. Nie może być słabe wobec różnego rodzaju partykularnych interesów. A dzisiaj niejednokrotnie jest. A brak jakiejkolwiek bazy tę słabość powoduje.

Z wypowiedzi prezydenta Lecha Kaczyńskiego wynika, że państwo to “My rządzący”. Tymczasem państwo, to około 38 mln obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Teraz, po sprzedaniu prawie wszystkiego co się dało, nagle prezydent otrzeźwiał? To tylko złudzenie. Zbliża się kampania wyborcza i będzie próba reelekcji. Jeżeli się powiedzie, razem z bratem sprzedadzą resztki naszej gospodarki. W końcu takiej wyprzedaży, jak za rządów PIS-u dawno nie było.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *