STARE A JEDNAK NOWE

Na liście produktów regionalnych i tradycyjnych zarejestrowanych w Polsce jest obecnie 643 pozycje. Są to wyroby znane i wytwarzane w poszczególnych regionach od wielu lat. Przepisy unijne wprowadziły zasady rejestracji, kontroli i ochrony tychże wyrobów, co spowodowało wyścig regionów w składaniu wniosków o rejestrację wyrobów uznanych za własne. Zarejestrowano między innymi: amoniaczki, chleby, boczki, kaszanki, kiełbaski w słoiczkach, powidła i różę ucieraną, pierogi regionalne i miód. I pomyśleć, że gdyby nie unijne prawodawstwo to wszystko by się zmarnowało, poszło w niepamięć, a ludzie nieświadomi nie wiedzieliby, jakie skarby mają we własnej kuchni. Sztab urzędników pracuje pełną parą począwszy od gmin, powiatów, wszystkich szczebli ARiMR, ministerstwa rolnictwa i najwyższego szczebla w stolicy Belgii. Jak wspaniale to wszystko zorganizowano – wyroby są oznakowane, mogą być sprzedawane jako unikalne i certyfikowane po wyższej cenie. Ludzie mają świadomość, że tworzą nowy porządek, uczestniczą w czymś wielkim. A tym czasem krowy i owce nadal musimy doić, dbać o pasieki i doceniać trud jaki wkładają nasze mamy, żony i babcie w przygotowanie posiłków. One to robią od stuleci i żadne przepisy i rejestracje produktów nie były im potrzebne. Staropolska gościnność chyba do tej pory nie została zarejestrowana, a szkoda.

(na podstawie danych z: http://www.produktyregionalne.edu.pl)

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *