MODUŁ CAM I TU CIĘ MAM

Reklamowane głośno telewizory z wejściem CI+ pozwalającym na dekodowanie i oglądanie płatnych platform cyfrowych, to w rzeczywistości żadne novum. Klientowi wmawia się, że nie potrzebuje już tunera satelitarnego i będzie miał mniej kabli przy odbiorniku. I to ostatnie jest prawdą, ale zamiast tunera musi kupić tzw. moduł cam. Bez tego elementu, wbudowany w telewizor tuner nie będzie działał. I co z tego, że technologicznie poszliśmy naprzód, gdy miejsce tunera zajmuje inny element, którego koszt nierzadko jest większy niż dopracowanych i technologicznie rozpasionych tunerów dvb-s. Moduł cam kosztuje od około 180 do 500 zł. Może się to nazywać jak chce, ale i tak jest elementem służącym do wyciągania kasy od ludzi. Dzisiaj tunery telewizji satelitarnej mają wielkość pendrive’a, a największym ich elementem jest gniazdo antenowe oraz wtyk USB po drugiej stronie. Rzecz dotyczy oczywiście platform płatnych, które trzymają rękę na pulsie i nie pozwolą na uproszczenia sprzętowe, zbliżające chociażby na pół kroku do nielegalnego odbioru programów telewizyjnych. Dobrze, że powstała alternatywa w postaci naziemnej telewizji cyfrowej, gdzie między natarczywymi reklamami i głupowatą rozrywką (szczególnie na jednym z MUX-ów), czasem można jeszcze obejrzeć coś ciekawego.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.