Badania i dewastacja

{slimbox images/grafika/Geofizyka1.jpg,images/grafika/mGeofizyka1.jpg,Geofizyka 1}W marcu 2009 roku na terenie gminy Zarszyn pojawiły się ciężkie, terenowe samochody należące do Geofizyki Kraków, w związku z podjętymi badaniami geologicznymi skorupy ziemskiej pod kątem zasobów złóż surowców energetycznych. Przeglądając informacje internetowe o tej firmie, można odnieść wrażenie, że ekipa ich wpadła tu jakby dla rozgrzewki lub w czasie urlopów kadry pracowniczej ściągniętej zza granicy.

{slimbox images/grafika/Geofizyka2.jpg,images/grafika/mGeofizyka2.jpg,Geofizyka 2}Geofizyka prowadzi badania dla wielu poważnych firm energetycznych, jak np. Merty Energy, OMV Slovakia Exploration GmbH, Aurelian Oil, DONG Energy, czy Oil India Limited. Zlecenia są realizowane między innymi w Libii, Słowacji, Turcji, Danii, Czechach i w Pakistanie. Wykorzystywana metoda sejsmiczna badań 2D lub 3D polegająca na rejestracji widma odbicia fal wstrząsowych wytwarzanych przez specjalistyczne generatory zainstalowane na samochodach jest ponoć rewelacyjna. Analiza danych pozwala na określanie struktury ziemi na głębokość kilku kilometrów. Właściwie możemy być dumni z tego, że nasi specjaliści potrafią realizować tak interesujące zlecenia. Z uwagi na to, że Geofizyka Kraków jest w całości spółką zależną od PGNiG powinniśmy dzisiaj być drugim Kuwejtem lub Arabią Saudyjską, a nie wciąż mówić o niezależności energetycznej i kłopotach z dostawami z Rosji, śpiąc jednocześnie na bogatych złożach ropy i gazu. Niegdyś roponośne odwierty czym prędzej korkowano na polecenie władz partyjnych sterowanych ze wschodu. Dzisiaj na teren Polski wciskają się bogate firmy z całego świata, chcąc zrobić doskonały interes na naszych rodzimych surowcach energetycznych. Podmioty te są udziałowcami lub właścicielami polskich firm energetycznych i dystrybucyjnych. O nasz narodowy interes niestety nie ma komu zadbać. Mało z tego, przygotowują one sobie grunt do działania naszymi rękami i naszym kosztem.
Wracając na rodzime podwórko stwierdzić należy, że Geofizyka łamie prawo i prowadzi badania dewastując mienie gminne i prywatne. W okresie największych roztopów ciężkie samochody wjechały na gminne drogi niszcząc doszczętnie ich nawierzchnię. Niektóre drogi zostały niedawno wyremontowane, a dzisiaj przypominają czołgowiska z Nowej Dęby. Władze Gminy Zarszyn są dziwnie spokojne. Zgłaszane sygnały są przyjmowane do wiadomości ze stwierdzeniem, że cała sytuacja jest pod kontrolą. Ma być podobno powołana komisja do likwidacji szkód i ustalenia wysokości odszkodowań. Na terenie Nowosielec szkód powstało sporo. Samochody przemieszczały się przez całą szerokość miejscowości począwszy od lasu po stronie północnej, aż do krańców południowych od strony Pielni. Na niektóre grunty prywatne wjeżdżano bez zgody i powiadomienia. Być może zawiedli miejscowi przewodnicy, którzy prowadząc inżynierów z Krakowa po miejscowych polach i drogach nie dołożyli należytej staranności w przekazaniu odpowiednich informacji. Oby nie okazało się, że za kilka dni ekipa badawcza zwinie sprzęt, spakuje kable i geofony i będzie po sprawie. Później zacznie się wysyłanie pism i prośby o przyjazd w celu dochodzenia szkód i szacowania zniszczeń.
Geofizyka Kraków szczyci się posiadaniem certyfikatów ISO 9001: 2001, ISO 14001: 2004 oraz BS OHSAS 18001: 2007. Jeden z nich dotyczy procedur związanych z ochroną środowiska. Jak się to ma do przeprowadzonej inwazji i rujnowania otoczenia, trudno powiedzieć. Może trzeba będzie wystąpić do instytucji wydających certyfikaty, aby się w tej sprawie wypowiedziały. Wszak wygląda na to, że inżynierowie Geofizyki nie widzą specjalnie różnicy pomiędzy piaskami libijskiej pustyni i gliniastymi gruntami Podkarpacia.

Opublikuj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *