DOKRĘCAĆ CZY MU UWIERZYĆ?

Sezon wymiany opon dwa razy w roku napędza koniunkturę w warsztatach wulkanizacyjnych. Kierowcy w większości korzystają z pomocy mechaników, o ile nie mają felg na wymianę z założonymi wcześniej oponami. Zdarza się, że usługi wykonują młodzi, niedoświadczeni ludzie. Skutkiem złej usługi może być kapeć w ciągu najbliższych kilku lub kilkunastu godzin. Problem jest stosunkowo niewielki, gdy zauważymy to w garażu lub pod domem. Jeżeli przytrafi się na trasie skutki mogą być poważniejsze, włącznie z uszkodzeniem ogumienia, prowadzącym do konieczności wymiany opon. Bardziej poważne skutki wystąpią w następstwie niedokręcenia szpilek mocujących koło. Znane są przypadki odpadania kół w związku z niewłaściwym ich zamocowaniem. Czy błędem jest więc ręczne sprawdzenie – „dociągniecie” śrub po opuszczeniu pojazdu z podnośnika? Niektórzy mechanicy burzą się na takie żądanie, twierdząc, że po nich nie trzeba poprawiać. Jednak bezpieczeństwo nie ma ceny, a cała operacja trwa 1-2 minuty. Niedawno przekonał się  o tym kierowca KIA-nki, któremu odpadło lewe tylne koło i wpakowało się pod tira na jarosławskich numerach. Dobrze, że nie doszło do poważniejszych skutków. Incydent miał miejsce w środku Nowosielec. Szerokości!

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *