alt

TO BYŁA STRASZNA NOC

67 lat temu bandyckie ugrupowanie powiązane z Ukraińską Powstańczą Armią przeprowadziło w nocy z 29 na 30 grudnia atak na Nowosielce. Planem bandytów było nie tylko spalenie jak największej ilości budynków, ale również mordowanie mieszkańców. O północy wybuch silnego ładunku zdetonowanego pod stacją kolejową spowodował wyburzenie jego zachodniej połowy. Stacja miała identyczny wygląd jak ta w Zarszynie, czy Targowiskach. Na dobrą sprawę można było obiekt odbudować, ale władze nie kwapiły się do tego przez następne kilkadziesiąt lat. Maleńka kucza imitująca stacyjny budynek niczym z dzikiego zachodu przez wiele lat straszyła na trasie Jasło – Zagórz. 16 nazwisk upamiętnionych na tablicy ufundowanej w 1975 roku w miejscowym kościele przypomina o tej tragedii. Bezczynność bezpieki odbierającej broń kilka dni wcześniej wśród miejscowych oraz powiązania i koligacje bandytów z niektórymi mieszkańcami wsi do dzisiaj stanowią tajemnicę tamtego okresu. Czy mieszkańcy, a szczególnie potomkowie zamordowanych nie mają prawa do wyjaśnienia tamtych wydarzeń. Dlaczego IPN nie podejmie tego tematu? W archiwach z pewnością są materiały na ten temat, a świadkowie tragicznej nocy powoli odchodzą do wieczności. Od wielu lat odbywająca się w kościele msza w intencji pomordowanych, w tym roku zastąpiona została inną intencją.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *