KOLEJ NIE MA NA UTRZYMANIE

Widniejąca na stalowej belce wiaduktu kolejowego tabliczka ma wytłoczoną datę 1883. Wybudowana linia kolejowa z Jasła do Zagórza za czasów zaboru austriackiego była główną arterią komunikacyjną w naszym regionie. Koszty budowy tej linii z pewnością nie były małe. Pagórkowaty teren wymagał przekopania wielu wąwozów i utworzenia nasypów. Powstało też sporo wiaduktów na skrzyżowaniach z drogami i ponad rzekami. I chociaż Galicja była jednym z uboższych regionów zaboru austriackiego została doceniona przez zarząd cesarskich kolei, które tutaj pozostawiły pamiątkę w postaci linii kolejowej. Od daty widocznej na stalowej belce upłynęło 126 lat. W regionie krośnieńsko- sanockim od tamtego czasu nie wybudowano żadnej linii kolejowej. Plany budowy jakieś podobno istniały. Dowodem może być dworzec kolejowy w Brzozowie, przy którym nigdy nie zatrzymał się pociąg, z uwagi na brak torów. Dzisiaj pociągów tym szlakiem jeździ coraz mniej. Dzielona na spółki kolej ma coraz słabsza kondycję. Podupadające zakłady w Sanoku i Krośnie nie mają kogo dowozić. Jeszcze w latach 80-tych osobowe składy pękały w szwach. Ci mieszkańcy Nowosielec, którzy wsiedli do pociągu o 6-tej rano mogli tylko pomarzyć o miejscu siedzącym. Wielotysięczny tłum pracowników Stomilu i Autosanu podążał do pracy. Ulubionym zajęciem pasażerów- robotników była gra w karty w niemiłosiernie zakopconych papierosami wagonach. Ten tłum wylewał się z wagonów na stacji Sanok, skąd ludzie podążali do swoich zakładów. Po południu wszystko odbywało się podobnie, tylko w przeciwną stronę. W innych godzinach też było tłoczno, gdyż praca odbywała się na 3 zmiany. Dzisiaj przemykający żółto- czerwony szynobus wiezie kilka lub kilkanaście osób. Spółka „Przewozy regionalne

FREKWENCJA FATALNA

Udział w wyborach do europarlamentu nie spotkał się z dużym zainteresowaniem w naszym regionie. Frekwencja była bardzo niska. Po ogłoszeniu oficjalnych wyników przez PKW podamy informacje o przebiegu głosowania w gminie Zarszyn. Reprezentacyjna posłanka ziemi podkarpackiej Elżbieta Łukacijewska uzyskała poparcie i będzie salonową lwicą na brukselskich korytarzach. I kto będzie teraz ozdobą lokalnych uroczystości oddania orlików, poświęcenia nowej remizy i otwarcia nowej drogi. No i z czego ten premier się tak cieszył?

SŁOWNIK POLITYCZNY

Kleptokracja (gr. kléptein kraść, kratein rządzić; dosł. rządy złodziei) – nieformalne, pejoratywne określenie formy skrajnie skorumpowanych rządów. W kleptokracji władcy i ich poplecznicy wykorzystują władzę do nakładania obciążeń finansowych na obywateli, w celu pomnażania swoich osobistych fortun. Do zdobywania i ochrony zdobytych nieuczciwie pieniędzy wykorzystywane są rozmaite metody, jak tzw. „prywatyzacja” majątku narodowego, pranie brudnych pieniędzy czy anonimowe konta bankowe. Kleptokracje są stabilne, gdyż jedną grupę kleptokratów zastępują następne, które idą w ślady poprzedników.  Zbieżność skojarzeń jest z pewnością przypadkowa.

PIANA OPADA

Gorączka związana z wyborami opada. Komisje podliczają głosy oddane na partyjne listy, a komputery obliczają, kto zostanie posłem. W studio wyborczym licytują, która partia zwyciężyła, a przecież wybory powinny być bezpośrednie a nie proporcjonalne. Wygrają kandydaci z pierwszych miejsc na listach. Za kilka dni nikt ze zwycięzców nie będzie pamiętał o elektoracie. W lipcu inauguracja prac nowego parlamentu. Komisja europejska już z pewnością zaplanowała tematy prac dla europarlamentarzystów. Koszty wyborów będą spore. Członkom komisji trzeba będzie wypłacić diety. Życie wróci do normy na kolejne 5 lat. Jaki kształt będzie miała wówczas Unia Europejska. Nikt tego nie możne przewidzieć. Które kraje przyjmą euro, jaki będzie los traktatu lizbońskiego, kogo uda się przyłączyć do wspólnoty. Czy unia dwóch prędkości wyrówna tempo i pozwoli na bardziej równomierny rozwój wszystkich regionów. Pytań jest sporo.

A MOŻE TRYBUNAŁ

KARTA PRAW PODSTAWOWYCH UNII EUROPEJSKIEJ Rozdział V PRAWA OBYWATELI Artykuł 39 Prawo głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego 1. Każdy obywatel Unii ma prawo głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu     Europejskiego w Państwie Członkowskim, w którym ma miejsce zamieszkania, na takich     samych zasadach jak obywatele tego Państwa. 2. Członkowie Parlamentu Europejskiego są wybierani w powszechnych wyborach     bezpośrednich,  w głosowaniu wolnym i tajnym.             Łatwo zauważyć, że cytowana wyżej Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej jednoznacznie wskazuje tylko i wyłącznie wybory bezpośrednie do Parlamentu Europejskiego. Z kolei, USTAWA z dnia 23 stycznia 2004 r.  (Dz.U. nr 25, poz. 219)   Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego Rozdział 1 Przepisy ogólne Art. 1. Ustawa określa zasady i tryb przeprowadzania w Rzeczypospolitej Polskiej wyborów do Parlamentu Europejskiego, zwanych dalej „wyborami”, a także warunki wykonywania mandatu posła do Parlamentu Europejskiego, jego wygaśnięcia oraz utraty. Art. 2. 1. Wybory są wolne, powszechne, bezpośrednie, proporcjonalne oraz przeprowadzane  głosowaniu tajnym. Rozdział 13 Głosowanie i warunki ważności głosu Art. 107. 1. Wyborca głosuje tylko na jedną listę okręgową, stawiając na karcie do głosowania znak „x” w kratce z lewej strony obok nazwiska jednego z kandydatów z tej listy, przez co wskazuje jego pierwszeństwo do uzyskania mandatu. 2. Za nieważny uznaje się głos, jeżeli na karcie do głosowania postawiono znak „x” w kratce z lewej strony obok nazwisk dwóch lub większej liczby kandydatów z różnych list okręgowych albo nie postawiono tego znaku w kratce z lewej strony obok nazwiska żadnego kandydata z którejkolwiek z list.             Powyższa Ustawa, uchwalona

HISTORIA SIĘ POWTARZA

Jurgielt (niem. Jahrgeld – pensja roczna) – zinstytucjonalizowana forma korupcji urzędników I Rzeczypospolitej przez mocarstwa ościenne w XVIII wieku. Jakkolwiek już w XVI wieku opłacanie polskich polityków przez inne państwa nie było niczym wyjątkowym, to pod koniec XVIII wieku wprowadzenie stałej pensji, wypłacanej przez ambasadę rosyjską stało się jednym z nieformalnych fundamentów ustrojowych Rzeczypospolitej. Jak ujawniły dokumenty ambasady rosyjskiej, zdobyte przez Polaków w czasie insurekcji warszawskiej 1794 –  najbliższe otoczenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (nawet Adam Naruszewicz), pobierało stałą pensję od ambasadora rosyjskiego. Ten materiał dowodowy doprowadził do skazania na karę śmierci przywódców konfederacji targowickiej.

OSZUŚCI MAJĄ SIĘ DOBRZE

Na przełomie minionego i obecnego roku (‘07/08) wszędzie zauważono horrendalnie zawyżone rachunki za gaz. Adam Maciejowski z Nysy za okres od 9 grudnia 2007 r. do 8 lutego 2008 r. miał zuży­cie gazu wyższe aż o 1086 procent w porównaniu do po­ przednich. Od 8 miesięcy próbuje zmusić prokuraturę do rzetelnego przeprowadzenia śledztwa w sprawie afery gazowej. Nyski sąd uznał jego odwołanie za zasadne. Do połowy marca (‘08r.). do Urzędu Regulacji Ener­getyki wpłynęło aż 585 skarg, w tym również od miesz­kańców Opolszczyzny. Pierwsze sygnały zaczęły spływać z obszaru Szczecina pod koniec stycznia 2008 r. (aż 416) [do maja 2009 było ich juz ponad 1600 MD] Potem pojawiły się z innych stron Polski i dotyczyły ra­chunków – w zależności od rejonu kraju – za okres od listopada 2007 r. do stycznia 2008 r.Wtedy ten problem nie dotknął mnie bezpo­średnio. Znalazłem na forum internetowym skargi ludzi, którzy otrzymali rachunki wyższe o kilkaset złotych, mimo że nie stosowali gazu do innych celów niż dotych­czas. Wszystko wskazywało na to, że spadła kalorycznośćgazu – o czym świadczyły opisywane przez internau­tów symptomy: potrzeba znacznie dłuższego gotowania zwykłej wody na herbatę, inna barwa płomienia. Dysku­tanci mówili wprost: “To się nadaje do prokuratora!”.

20 LAT ZŁUDZEŃ

Niedziela 4 czerwca 1989 roku nie zapowiadała się tak, jak dzisiaj ją widzimy. Od rana komisje wyborcze pracowały w lokalach – Polacy wybierali przedstawicieli do parlamentu. Wcześniej było wiele wyborów, ale żadne nie miały takiego charakteru jak te. Po raz pierwszy stworzono podstawy do demokratycznych mechanizmów wyborczych. Ludzie wierzyli, że coś się zmieni i kraj nasz pójdzie nową drogą. I tak się stało. W Polsce zmienił się ustrój. Na glebie kilkudziesięcioleciu lat socjalizmu, przez niektórych nazywanego komunizmem zaczął kiełkować kapitalizm. Dziesięć milionów członków Solidarności wyniosło na swoich barkach na piedestały władzy grupy cwaniaków politycznych i kombinatorów. Rozdawano karty pośpiesznie i bardzo czujnie. Ustawiono listy wyborcze w sposób przemyślany i konsekwentny. Rozpoczął się okres żerowania na majątku narodowym, wykrawanie co lepszych kęsów dla siebie i kolesi. To, co nazywano prywatyzacją było zwykłą wyprzedażą i kupczeniem narodowym mieniem. Wielcy kreatorzy polityki i ekonomii do dzisiaj nie rozliczyli się z przekrętów, jakich dokonali na rynkach finansowych. Tych co działali na szkodę Polski nazywa się patriotami. Ekonomistów dbających o interesy obcych banków okrzykuje się geniuszami finansów. Likwidacje zakładów mianuje się drogą do rozwoju. Społeczeństwo podporządkowano medialnym grom i zasadom liberalizmu. To co kiedyś było uważane za niemoralne i chore dzisiaj ma być normą zachowań. Dzisiaj nikogo nie obchodzi, że w rodzinach jest kryzys. Mało z tego, ten scenariusz wydaje się być zaplanowany. Rzesze Polaków zmuszonych do emigracji zarobkowej często zagubiły się w poszanowaniu rodzinnych więzi. Wyjechali najbardziej pokrzywdzeni przez stworzony system, ludzie uczciwi i pracowici. W kraju zostali ustawieni i zabezpieczeni w interesy. Ta

NIE IDZIE GŁADKO

Krakowska Geofizyka po zapoznaniu się z szacunkami szkód jakich dokonała na terenie Nowosielec doznała lekkiego wstrząsu. Po naszych drogach jeździli w najbardziej niesprzyjającym okresie. Dzisiaj grają na zwłokę i próbują pomniejszyć skalę problemu. Po rozmowach z sołtysem Nowosielec sprawa nie jest zbyt klarowna, co do wzajemnych uzgodnień. Jak tak dalej pójdzie to sprawą będzie się musiał zająć sąd.