NIEPODLEGŁOŚĆ NIE PRZYSZŁA ZNIKĄD

Odzyskanie niepodległości przez Polskę w dniu 11 listopada 1918 roku jest datą historyczną i zarazem umowną. Olbrzymie połacie dawnej Rzeczpospolitej w okresie odrodzenia państwa polskiego znajdowały się w rękach obcych mocarstw. Powstały rząd za cel nadrzędny uznał wyzwolenie ziem wschodnich spod panowania sowieckiego. Połączenie w sierpniu 1919 roku sił armii wielkopolskiej i sił zbrojnych dowodzonych przez marszałka Piłsudskiego przyniosły sukcesy na froncie wschodnim. Do działań zjednoczonych sił Polskich dołączyła wracająca spod Odessy dywizja generała Żeligowskiego. Nasza armia liczyła wówczas 600 tysięcy żołnierzy sformowanych w 21 dywizji piechoty i 7 brygad kawalerii. I warto zwrócić uwagę, że stan ten nie wyczerpywał jednocześnie zdolności mobilizacyjnych Odrodzonej Polski. Na początku października 1919 roku ziemie wschodnie zostały wyzwolone – żołnierze nasi dotarli do linii Berezyny, Ptyczy, Uborczy i Słuczy. Granica wschodnia nie była jednak stabilna i już w następnym 1920 roku ze wschodu nadciągnęła bolszewicka zaraza. Bitwa o niepodległość miała swój ciąg dalszy.

Obecnie Siły Zbrojne Rzeczpospolitej liczą około 120 tysięcy żołnierzy. Z tego, jak niektórzy twierdzą 80% to urzędnicy za biurkiem. 100 lat temu zdobywaliśmy wolność i prowadziliśmy skuteczną walkę zdani generalnie na własne siły. Dzisiaj szukamy sojuszy i ślepo ufamy zapewnieniom przywódców innych mocarstw, a w zasadzie sami sobie wmawiamy, jak wielkie to ma dla nas znaczenie. Tymczasem wiadomo, że byliśmy nie jeden raz oszukani, wystawieni na unicestwienie, sprzedani przez wielką trójkę i zdradzani na politycznych salonach Europy w dążeniach do tworzenia prawdziwie niepodległego państwa. Czy dzisiejsza niepodległość jest tą wartością, o którą walczyli Dmowski, Paderewski, Haller, Piłsudski i cały zmobilizowany naród?

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *