URZĘDNICY SĄ BEZRADNI?

Różnice w poziomie utrzymania dróg gminnych są bardzo znaczące. Na jednych ułożono dywaniki asfaltowe, a inne toną w błocie. I co ciekawe, są to ulice położone bardzo blisko siebie, o identycznych warunkach terenowych. Gminna droga w środku wsi, prowadząca do kilku gospodarstw wydaje się dla specjalistów z Urzędu Gminy nie do ujarzmienia. Po każdych nieco dłuższych opadach, dolny odcinek tej drogi tonie w olbrzymiej kałuży. Paradoks polega na tym, że kilka metrów dalej, za chodnikiem znajduje się czynny rów z przepustem pod drogą krajową wpadający trochę dalej do Pielnicy. Warunki odprowadzenia wody niemal idealne. Nie ma to jednak znaczenia dla osób odpowiedzialnych za utrzymanie gminnej infrastruktury. Wciąż słychać tłumaczenia, że to inny zarządca powinien się tym zająć, a to, że brakuje pieniędzy. I tak z utwardzonego chodnika mieszkańcy skręcają po deszczu na błotnistą drogę gminną, którą od czasu do czasu ratuje sołtys kilkoma taczkami kamienia. Na prośbę mieszkańców tej ulicy przypominamy ów temat, może kiedyś doczeka się szczęśliwego finału. Radni będą wkrótce nadawać nazwy ulicom w Nowosielcach, warto się zdecydować, czy będzie to Błotnista, czy Osuszona.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *