SANOCKI PRZYSTANEK WIDMO

W samym centrum Sanoka przystanek linii autobusowych MKS jest przystankiem widmo. Przystanki autobusowe, te mniejsze i większe zawsze kojarzą się z dwoma elementami – zadaszeniem chroniącym przed deszczem i ławką, na której można usiąść w oczekiwaniu na autobus. Tymczasem ten najbardziej kluczowy przystanek w powiatowym Sanoku został pozbawiony ławki, która była zamocowana tuż pod ścianą domu handlowego. Teraz podróżni stoją lub siadają na parapecie okna. Zdrowym i silnym to nie przeszkadza, ale bywa, że wśród oczekujących są ludzie starsi, schorowani oraz inwalidzi. Nie ma dla nich miejsc siedzących na przestanku w środku miasta. Sytuacja taka nie wydaje się normalna. Czyżby znowu zabrakło gospodarza. To, że trwa odwieczny spór do kogo należą przystanki to rzecz oczywista. Przewoźnicy twierdzą, że do miasta lub samorządów, ci zaś, że to sprawa firm transportowych. Wielkie plany budowy podziemnych parkingów, centra handlowe, nowy bazar przy Lipińskiego, Aquapark i być może obwodnica – oto plany włodarzy miasta. Jednak ten przystanek to chyba nie trafiony pomysł, albo efekt czyjegoś zaniedbania. Podróżnym wypada życzyć zdrowia i dużo siły w nogach.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *