POLSKI FESTYN POLITYCZNY

Polska scena polityczna wygląda jak wiejski festyn. W jednym miejscu się bawią, tańczą i piją. W innym próbują swoich sił, stają przeciw sobie jak koguty. Gdzieniegdzie dochodzi do bójki i strony dają sobie po gębie. Za chwilę razem siedzą przy stole i popijają gorzałkę. Główni aktorzy tej sceny jako żywo przypominają postaci z “Wesela” Wyspiańskiego. Radosne i głupkowate spojrzenia towarzyszą wypowiedziom o sprawach ważnych i istotnych dla naszego funkcjonowania. Polityczni uczestnicy tego festynu na wszystko mają odpowiedź, wszystko potrafią wytłumaczyć. Największy szwindel są w stanie przykryć garniturem władzy, skrzętnie chowając afery i przekręty pod dywany w organach powołanych do przestrzegania praworządności. Interesy Polski polegają na przehandlowaniu polskich złóż gazu łupkowego, wyprowadzeniu pieniędzy do banków zachodnich, ciągłym ujadaniu w kierunku Moskwy i Mińska oraz niesamowitej chęci posiadania na naszym terytorium kilku skorup ćwiczebnych rakiet Patriot. Ten festyn trwa już ponad dwadzieścia lat. Przy bufecie podstawieni pseudo politycy zrobili interesy stulecia dla zachodnich firm. Pod płaszczem prywatyzacji pozbawili nas majątku budowanego przez cały naród od co najmniej dwudziestolecia międzywojennego. Do tego przygrywa nam wciąż ta sama muzyka i leci na okrągło repertuar rozrywkowy w sprywatyzowanych mediach. Prezydent kłóci się o pomniki, interesuje palmami wielkanocnymi, a największym problemem dla rządu jest dobrze wypaść w czasie zbliżającej się prezydencji w unijnym konkursie demokracji. Dlatego sprowadza się najlepszych klakierów i wodzirejów od PR, aby może nie tyle dobrze wypaść, co nie popełnić gafy lub błazenady. Bo do tego nasza festynowa klasa polityczna jest jedynie zdolna. Co kilka lat zmieniają się aktorzy dający przedstawienie w altance. Jedni odpoczywają udając opozycję inni odwalają robotę na scenie nie wiedzieć czemu nazywaną polityczną. Orkiestra wciąż ta sama, a jej repertuar chociaż skoczny i żwawy jakoś złowrogo brzmiący.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *