KALENDARZ GREGORIAŃSKI DO LAMUSA

27 listopada poranek przywitał nas opadami śniegu. Tegoroczna jesień  była bardzo łaskawa i długo pozwalała się cieszyć swoimi barwami. Niestety prawa natury zmierzają w kierunku zmiany szaty na białą, zimową. W Stanach Zjednoczonych wielkie wyprzedaże – ludzie wykupują towary przecenione o 50 i 70 procent. U nas handlowcy pakują rzeczy na magazyny, aby wystawić je w przyszłym roku. Do świąt pozostało jeszcze cztery tygodnie. W sklepach i w miastach już pozapalane są choinki i ozdoby bożonarodzeniowe. Moda przyszła z zachodu, to można zrozumieć, ale głupoty i błaznowania nie musimy się uczyć w ciemno. Wyrywanie się przed szereg przechodzące w zupełny brak dobrego smaku i wyczucia. Przecież święta mają swoje daty, są wielowiekowe tradycje, jest tzw. wigilia, czyli dzień poprzedzający konkretne święto. Prezydent Komorowski nie składa wieńców na tydzień przed świętem niepodległości przy grobie nieznanego żołnierza. Nie podaje się dania głównego na początku przyjęcia, aby później serwować przystawki. Takie działanie ma swój cel. Święta Bożego Narodzenia mają nam spowszednieć i nabrać wymiaru jedynie światełek i ozdób. W tej sytuacji można zapytać, po co nam kalendarz. Za niedługo wprowadzimy kalendarz handlowy, gdzie pory roku będą się nazywać: christmas, walentin day, holliday i halloween.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *