MANIPULACJA I DEMOKRACJA

Przeprowadzono kiedyś eksperyment, zadając pytanie ankietowanym osobom; czy uważa Pan/Pani, że przemysł truje bardziej środowisko niż jeżdżące samochody. Odpowiedzi wskazujących na przemysł, jako truciciela było ponad 68%. Kiedy zmieniono kolejność w pytaniu i sformułowani je: czy uważa Pan/Pani, że samochody trują bardziej aniżeli zakłady przemysłowe prawie 2/3 odpowiedzi wskazywało na przyczyny leżące po stronie motoryzacji. Bardzo zbliżony efekt uzyskuje się na zebraniach wiejskich, kiedy poddawana jest jakaś uchwała pod głosowanie. Większość zebranych na pytanie kto jest “za”, podnosi rękę, często nie wiedząc, za czym właściwie głosuje. Prowadzący zebranie jest w tym układzie przegłosować nawet najmniej ambitne oraz irracjonalne wnioski. Nie ma to nic wspólnego z demokracją i samorządnością. Ludzie nie analizują często danego zagadnienia, przyjmują w dobrej wierze sformułowane dużo wcześniej wnioski, jako słuszne i dobre dla ogółu społeczności. Swoista presja podczas głosowania, gdy sąsiad jest “za”, wywołuje pewną frustrację, która podpowiada, że trzeba również zagłosować tak samo, bo w przeciwnym razie będziemy się czuć napiętnowani. Inna sprawa, to “preparowanie” uchwał, które z reguły nie dopuszczają do głosu innych poglądów, a wszystko co następuje po “pierwszym głosowaniu” uważane jest za bezcelowe. Szkoła “czerwonych elit” powinna przejść do lamusa.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *