HANDLARZOM W PLECY

Od 18 stycznia na Ukrainę można będzie wjechać tylko raz na dobę. Poza tym tankowanie samochodu możliwe będzie tylko w ilości takiej, jaka jest nominalna, fabryczna pojemność zbiornika pojazdu plus do tego 10 litrów do kanistra. I to by było na tyle. Jeszcze paczka fajek i flaszeczka wódki i można wracać do ukochanego, świetnie zarządzanego państwa polskiego, które dba o swych obywateli. Jeżeli komuś się zdarzy zatankować więcej i tego nie zgłosi do opodatkowania zostanie potraktowany jak przestępca. Odpowiednie służby gdy to wychwycą, gość będzie miał pozamiatane. Jeszcze parę posunięć tego typu i nie będzie po co jeździć na Ukrainę. Będziemy kupować nasze polskie beznadziejne zresztą paliwo po 5 złotych za litr. Poprawimy tym samym kondycję budżetu państwa, a szczególnie konta miejscowych mafiosów paliwowych, których się żadne prawo nie ima.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *