WIŚNIE ZOSTAŁY NA DRZEWACH

Wiśniowy sezon prawie już się zakończył. Owoce te mają zbawienny  wpływ na Wasz wygląd i formę. Jedząc bordowe kulki dostarczamy organizmowi jednego z najskuteczniejszych antyoksydantów – bioflawonu. Unieszkodliwia on działanie w organizmie wolnych rodników odpowiedzialnych za rozwój wielu chorób. Inne przeciwutleniacze zawarte w owocach to witamina C i karoten. Oprócz tego, że przeciwdziałają chorobom, utrzymują nasze ciało w dobrej kondycji. Na przykład spowalniają powstawanie zmarszczek. W dodatku wiśnie mają dużo potasu, wapnia i magnezu. A te pierwiastki wzmacniają pracę serca. Dobra wiadomość także dla tych, którzy mają problemy z przemianą materii. Kwaśne wiśnie pobudzają procesy trawienne, w dodatku działają przeciwzapalnie. [www.zeberka.pl]

Tymczasem w sadach podkarpackich zostało tych owoców na drzewach bardzo wiele. Opłacalność zbiorów w tym roku była tak mała, że plantatorzy odpuścili sobie tegoroczne zbiory. Punkty skupu płaciły znacznie poniżej złotówki, a to już było poniżej granicy opłacalności. Szkoda, że te aromatyczne owoce nie znajdą się w handlu. Na ich miejsce zostaną sprowadzone przetwory z Europy zachodniej, zaprawione konserwantami, polepszaczami i antyutleniaczami. Być może w handlu pokażą się soki wiśniowe z Chin. Składu tych przetworów lepiej nie dociekać. Jedno jest pewne, że najmniej będzie w nich wiśni. Tradycje polskiego sadownictwa są bardzo długie. Nasz kraj zawsze produkował dużo dobrych owoców. Czemu obecnie nie można postawić tego na nogi , tylko wciąż słyszymy, że to i tamto się nie opłaca. Komuś się jednak opłaca robić nas w bambuko i prowadzić ku likwidacji rodzimych plantacji owoców.

 

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *