KOLEJNA BRANŻA DO LIKWIDACJI?

Fragment wywiadu w sprawie projektu likwidacji przemysłu futrzarskiego w Polsce “Polska jest atakowana ze wszystkich stron. Zarzuca nam się prowadzenie obozów koncentracyjnych i odpowiedzialność za II wojnę światową. Dodatkowo więc nasi politycy ogłaszają jeszcze za granicą, że tu jest siedziba zła i barbarzyństwa – stwierdza w TV Trwam Miśko. – To do nas przyjeżdżają przedsiębiorcy z całego świata i podpatrują, jak hodować zwierzęta – dodaje. Przedstawiciel Związku Polski Przemysł Futrzarski podkreśla, że likwidacja całej branży to atak na Polskę, bo ludzie którzy stworzyli ten biznes, mają też teraz zaciągnięte kredyty inwestycyjne na łączną kwotę 500-800 mln euro. – Tak samo zlikwidowano polski cukier, polski tytoń, stocznie i próbowano likwidować kopalnie – mówi. Miśko odnosi się również do zarzutów kierowanych pod adresem przemysłu futrzarskiego przez organizacje ekologiczne. To one publikują w sieci nagrania, na których widać, w jak okropnych warunkach żyje część zwierząt futerkowych. – Te filmy pochodzą sprzed 6-10 lat. My prowadzimy własne śledztwa i te fermy są najczęściej nielegalne. Nie można przypisywać tego całości. To tak, jak w bloku gdzie mieszka 500 rodzin, jeden mąż biłby swoją żonę. Czy to oznacza, że wszystkich mężczyzn z tego bloku należałoby zamknąć do więzień – pyta.” Wypowiedź w sprawie likwidacji przemysłu futrzarskiego tutaj.

OJCZYZNA PATRIOTYZM NIEPODLEGŁOŚĆ

“W setną rocznicę odzyskania niepodległości, mamy wyjątkową okazję, by po raz kolejny uprzytomnić i uświadomić sobie konieczność kontynuowania dziedzictwa naszych przodków, przede wszystkim potrzebę odbudowywania i umacniania w nas samych miłości ku Ojczyźnie. Jesteśmy spadkobiercami tamtych twórców niepodległości i to na nas ciąży teraz obowiązek pielęgnowania tożsamości narodowej oraz wychowywania w jej duchu młodego pokolenia. Karol Wojtyła pisał o Ojczyźnie jako dziedzictwie, na które „składały się pokolenia, stulecia, osiągnięcia i upadki, zwycięstwa i klęski, które w każdym z nas jakoś się zakorzenia i nawarstwia. Nie żyjemy poza tym – to jest nasza dusza. Żyjemy całym dziedzictwem, któremu na imię Ojczyzna, któremu na imię naród”. (Karol Wojtyła, Myśli o papiestwie i narodzie)” Całość tutaj. Fragment Listu Pasterskiego abp Adama Szala z okazji 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

DZIEŃ BABCI W SZKOLE NA DŁUGIEM

Dzień Babci i Dziadka dzieci ze szkoły podstawowej na Długiem uczciły występami artystycznymi zorganizowanymi na sali gimnastyczne swojej szkoły. Zaproszeni seniorzy – babcie i dziadkowie obejrzeli popisy wokalne oraz umiejętności gry na instrumentach muzycznych swoich wnucząt. Były też skecze oraz interpretacja bajki Jana Brzechwy “Rzepka”. Wspólne zdjęcie ma się ukazać w najbliższym wydaniu “Gazety sanockiej”, która wysłała swojego wysłannika na tę imprezę. Całość została przygotowana pod nadzorem wychowawczyni klasy drugiej, która młodych wokalistów wspierała akompaniamentem na instrumencie klawiszowym. Na koniec babcie i dziadkowie otrzymali ręcznie robione laurki.

ZAPOMNIANY SMAK MLEKA

W dziejach Polski wieś stanowiła od wieków zaplecze dla chłopów- rolników, którzy naród żywili i bronili w razie potrzeby. Posiadanie ziemi związane z jej uprawą było synonimem zamożności i wysokiego statusu społecznego. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu na polach naszej miejscowości powszechny był widok pasących się krów. Bydło wpędzało się na łąki, ugory i pastwiska, a niektórzy mniej zamożni w hektary, wypasali swoje sztuki na polnych drogach. Rok 1989 upamiętniany przez historyków jako rok upadku komunizmu w Polsce spowodował jednocześnie upadek polskiej gospodarki, przemysłu i “małego rolnictwa”. W społeczeństwie zaczęła panować lansowana w mediach maksyma, że u nas nic się nie opłaca. Tym, co przestali pracować rząd oferował zasiłki, zakłady padały, aby następnie wpaść na tacę prywatyzacji. Z pozoru polskie rządy przez kilka lat sprzedały nasz przemysł pod płaszczem konieczności zapełnienia ubogiej pokomunistycznej kasy państwowej. Zrujnowane rolnictwo rodzinne w postaci rozdrobnionych gospodarstw przestało praktycznie funkcjonować. Dzisiejsze młode pokolenie nie zna smaku prawdziwego wiejskiego mleka. Niewielu zna smak swojskiej śmietany i domowego masła. Z żalem trzeba przyznać, że to, co w sklepach i marketach nazywa się mlekiem niewiele z tym produktem ma wspólnego. Polskie mleko trafia dzisiaj do ekskluzywnych punktów sprzedaży na zachodzie, a u nas na półki wystawia się produkt wytwarzany z koncentratów w proszku lub totalnie przetworzonych i przeładowanych chemią surowców mlekopochodnych. I wracając do wstępu tych refleksji warto zauważyć, że w Nowosielcach pozostała na dzień dzisiejszy jedna krowa. Stoją puste obory, stajnie i stodoły. Dla niektórych, co tak zamroczeni byli unijnymi obiecankami w zakresie wsparcia produkcji mleka pozostały niedokończone

KOLEJNA AWARIA SIŁOWNI WIATROWEJ

Siłownie wiatrowe między Sieniawą i Rymanowem postawione jako jedne z pierwszych  w naszym regionie nie mają dobrej passy. Kilka lat temu urwało się śmigło jednej z turbin. Ostatnio znowu doszło do poważnej awarii, w wyniku której odpadły wszystkie trzy łopaty wiatraka. Rejon lokalizacji tych generatorów słynie z silnych południowych wiatrów i prawdopodobnie one są źródłem powstałych uszkodzeń. Oberwanie tych elementów stwarza zawsze poważne niebezpieczeństwo dla otoczenia. Wykonane są one z włókna szklanego powlekanego żywicą, ale rozmiary stanowią o tym, że ich ciężar jest bardzo znaczny. Po drugiej stronie Rymanowa kilka lat temu powstała cała farma wiatrowa i w świetle zachodzących wydarzeń ludzie mieszkający w okolicy wcale nie muszą się czuć bezpiecznie.

KALENDARZ 1944

Narodowościowy przekrój ludności Nowosielec w okresie przedwojennym był bardzo bogaty. Wieś zamieszkiwała ludność polska, rusini i rodziny pochodzenia żydowskiego. W kronikach i zapisach historycznych nie ma wzmianek o problemach wynikających z tej różnorodności etnicznej. Kultura i obyczaje mieszkańców przenikały się wzajemnie, uzupełniały, a co najważniejsze nie stanowiły zarzewia konfliktów. Ludziom w tamtym okresie obce były dążenia o charakterze nacjonalistycznym, nie występowały w jakiś poważniejszy sposób spięcia na tle narodowościowym. Ważniejsze od piętnowania różnic związanych z pochodzeniem było zapewnienie rodzinie chleba, dachu nad głową i przyodziewku. Przykładem zgodnego współistnienia był między innymi wydany kalendarz z 1944 roku, na którym są zapisane imieniny, daty świąt i powszednie dni roku w układzie kalendarza juliańskiego i gregoriańskiego. Wydawcą kalendarza była Spółdzielnia Rolniczo – Handlowa “Jedność” w Zarszynie. Kalendarz ten zachował się we młynie zarządzanym przez Jana Federkiewicza, który zginął w grudniu 1945 roku w czasie palenia Nowosielec przez sotnie UPA. Jak pokazała historia, następny tj. 1945 rok przyniósł już tragiczne wydarzenia na tle różnic narodowościowych. W różnych odsłonach waśnie pomiędzy narodami Europy są rozniecane w kolejnych dekadach XX wieku.

STATYSTYKA PARAFIALNA 2017

Podsumowanie statystyk parafialnych mijającego roku odbyło się na niedzielnej mszy świętej o godzinie 10.30 w miejscowym kościele. Podstawowe dane dotyczące demografii podobnie jak w latach ubiegłych wskazują, że nasza miejscowość nie rozwija się pod względem ludności. Chrzest przyjęło 9 dzieci i tyle samo osób zmarło. Gdyby nie fakt, że w Nowosielcach buduje się nowe domy i sprowadzają się tutaj nowi mieszkańcy, miejscowość systematycznie traciłaby dane w tej kategorii. Sakrament małżeństwa przyjęło w 2017 roku zaledwie 3 pary. Do pierwszej komunii świętej przystąpiło 17 dzieci. W dniu czerwcowego odpustu parafialnego podczas wizyty biskupa Józefa Michalika i poświęcenia kaplicy, sakrament bierzmowania udzielony został 13 osobom. Przedstawione zostały również dokonania gospodarcze parafii oraz podstawowe rozliczenia wydatków i dochodów. Generalnie miniony rok należy zaliczyć do udanych i bardzo pracowitych, a jako najważniejsze zadanie zrealizowane pod przewodnictwem proboszcza, rady parafialnej i zaangażowanej części mieszkańców należy uznać zakończenie budowy kaplicy pogrzebowej. Jeżeli będzie akceptacja i zgoda parafii na wykonanie kolejnych prac, przed społeczeństwem stoi wyzwanie rozbudowy kościoła, remont i malowanie wnętrza. Plany zarówno ambitne jak i kosztowne, wymagające sporych środków finansowych.

72 ROCZNICA SPALENIA NOWOSIELEC

W 72 rocznicę spalenia Nowosielec przez bandytów z Ukraińskiej Powstańczej Armii w kościele o godzinie 17-tej  w sobotni wieczór odprawiona zostanie msza święta za pomordowanych mieszkańców naszej miejscowości. Tragiczna noc z 29 na 30 grudnia 1945 roku przyniosła śmierć 16 mieszkańcom wioski i spalenie ponad 150 budynków. Do tragedii doszło przy biernej postawie państwowych organów bezpieczeństwa oraz jak niektórzy nieżyjący już mieszkańcy wioski sugerowali – współpracy miejscowych sympatyków UPA. Dla pragnących odświeżyć wspomnienia o tamtych wydarzeniach polecamy prelekcję wygłoszoną dwa lata temu przez pracownika Muzeum Historycznego  w Sanoku Pana Andrzeja Romaniaka. Dla przypomnienia – aby mieć dostęp do linków przypisanych do zamieszczonych treści oraz innych funkcji, np. formularza komentarzy, należy kliknąć na tytuł artykułu i otworzyć go w nowym oknie.

GDZIE TA ZIMA?

Pierwsza połowa grudnia obfituje w zmagania pomiędzy jesienią i zimą. Mamy do czynienia z deszczami oraz krótkimi opadami śniegu. Od kilku tygodni temperatury ustabilizowały się w okolicach kilku kresek ponad zerem. Drugie podejście zimowej aury nastąpiło w nocy z piątku na sobotę 9 grudnia. Pada mokry i lekko puszysty śnieg. Prognozy pogody podawane w mediach nie dają na razie nadziei na normalną zimę z otrzymującą się trwale pokrywą śniegu. Za kilka dni znów lekkie ocieplenie i tak pewnie będzie aż do Nowego Roku. Od kilku już lat Święta Bożego Narodzenia nie mogą doczekać się normalnej zimowej oprawy takiej, jak na przykład mają górale z rejonu Podhala.